środa, 22 grudnia 2010

Plażowanie na Bali

W miniony weekend postanowiliśmy nieco poplażować. W końcu Bali to wyspa i wokół niej jest mnóstwo wody, w szczególności słonej.

Postanowiliśmy zacząć od miejsca najbliższego miejscu naszego zamieszkania. Miejscem tym było Padang Bai. Padang Bai jest miasteczkiem portowym z którego łatwo się przedostać z Bali na wyspy Nusa, wyspy Gili oraz wyspę Lombok (i w drugą stronę oczywiście również ;)). Nam podróż z użyciem wynajętego samochodu z Ubud zajęła ok. 1,5 godziny.

W samym Padang Bai są trzy plaże:
  1. Plaża główna
  2. Blue Lagoon
  3. Bias Tegul
Plaża główna do plażowania się nie nadaje, ponieważ spoczywają na niej łodzie rybackie, a także przy niej znajduje się pomost do którego podpływają promy (naprawdę spore) obsługujące szlaki transportowe. Przy tej plaży znajduje się mnóstwo restauracji, punktów nurkowych i punktów noclegowych.

Druga plaża to malutka Blue Lagoon. Jest to piaszczysta plaża w małej zatoczce. Dojście do tej plaży jest dość łatwe, wystarczy zejść schodami z parkingu. Plaża jest bardzo malutka, ma około 100 m długości i niestety bywa dość zaśmiecona, co i nam się przytrafiło, dlatego ostatecznie zrezygnowaliśmy z korzystania z niej. Przewodniki wspominają, że świetnie nadaje się do snorkelingu. Ze względu na stopień zaśmiecenia plaży nie podjęliśmy próby.

Trzecia plaża to Bias Tegul. Największą wadą tej plaży jest dojście do niej, które pieszo zajmuje ok. 15 minut i wymaga najpierw podejścia pod dość strome zbocze, a następnie zejścia cienką ścieżką w zaroślach. Całość dojścia odbywa się przez ogromny, nieukończony kompleks hotelowy. Na szczęście kiedy oczom ukaże się widok plaży zmęczenie dojściem opada :).


Teoretycznie część pod górę można próbować pokonać samochodem, choć typowe indonezyjskie samochody z niskim zawieszeniem i kółkami, które sprawiają wrażenie odczepionych od wózka dziecięcego, mogą zostać bardzo łatwo uszkodzone.

Plaża jest większa niż poprzednia, ma ok. 200 m. Na plaży znajdują się skromne warungi, w liczbie bodaj 4, które polski Sanepid bez mrugnięcia okiem kazał by zamknąć. Jednakże nam udało się tam skutecznie pożywić i nadal żyjemy :). Plaża z pewnością nadaje się do snorkelingu - sprawdziłem to osobiście :). Rafa zaczyna się już ok. 50 metrów od brzegu. Nie jest ona z pewnością tak okazała jak ta położona nieco bardziej w głębi oceanu, jednakże i tak przyjemnie się ją ogląda. Niestety w wodzie pływa trochę śmieci, które nieco psują przyjemność oglądania. Niewprawni pływacy powinni uważać na dość silne w tym miejscu prądy wodne.

Śliczne warungi ;)

Na tej plaży zakończyliśmy dzień pierwszy i popołudniem udaliśmy się do samochodu, żeby wrócić do Ubud. Stwierdziliśmy, że poszukiwanie noclegu i płacenie za dwa (tu i w Ubud) nie ma sensu, skoro podróż zajmuje zaledwie 1,5 godziny. Porada tego dnia: jeśli jesteś na Bali w porze mokrej, zabierz ze sobą na plażę parasol :). Popołudniowy deszcz z łatwością sprawi, że Ty, Twój sprzęt, dokumenty, pieniądze i wszystko co ze sobą masz będzie bardzo dokładnie przemoczone nim zdołasz dotrzeć do jakiegokolwiek schronienia. Deszcze są naprawdę ulewne.

W sobotę wybraliśmy się po raz drugi do Padang Bai. A dla ścisłości, ja udałem się do Padang Bai oddać się umówionej wcześniej przyjemności nurkowania, a reszta towarzystwa udała się na plażę Pasir Putih (tzw. White Sand Beach) oddalonej o ok. 5 km od miejscowości Candidasa (Tutaj literkę c najczęściej czyta się jako cz, czyli będzie to w wymowie Czandidasa). Ta plaża najbardziej przypadła do gustu. Ma ok. 500 m długości, kilka bardzo przyzwoitych warungów, dostępne leżaki i parasole, a przy niektórych warungach również miejsca ze słodką wodą, którą można się opłukać po kąpieli w oceanie. Wypoczynek tam jest dość przyjemny. Samo dotarcie na plażę też nie nastręcza wielu trudności i wiąże się z kilkuminutowym spacerem przez las. Miejscowi przebywają tę drogę skuterami lub samochodami, ale jako, że droga nie jest najlepsza nie każdemu się ten pomysł spodoba.




Ja natomiast oddałem się przyjemności nurkowania. Tutejsza woda o temperaturze 25-27 oC jak również widoczność na poziomie 30m sprawiają, że nurkowanie jest ogromną przyjemnością. Więcej na razie nie piszę, bo o tym postaram się napisać osobnego posta - inaczej z tego zrobi się raczej nowela niż post ;).

Generalnie na plażach nie ma wielu ludzi - zazwyczaj kilka do kilkunastu osób. Nie wiem czy to kwestia pory deszczowej, świąt czy może tego, że jest to niezbyt turystyczny region (za ściśle turystyczny obszar uchodzi Kuta i tereny na południe od niej).

Mapa plaż, z których dane było nam skorzystać znajduje się tutaj:
http://goo.gl/maps/SMhg

A pozostałe zdjęcia:
http://tnij.org/jkwe

2 komentarze:

  1. Jak tak patrzę na zdjęcia generalnie, to mam wrażenie, jakby tam słońca nie było. W sensie jakieś takie permanentne zachmurzenie. Coś byś mógł poelaborować na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  2. Naelaborował ja się :). Jeśli nie odpowiedziałem na jakieś Twoje pytanie to uzupełnię :).

    http://travellerlogbook.blogspot.com/2010/12/pogoda-na-bali.html

    OdpowiedzUsuń